Recenzja gry: “The Settlers 7”

0

Czy uda Ci się w okresie wczesnego Renesansu zapobiec rozdzieleniu królestw Tandrian i Kuron?
Bądź dyplomatą, zarządzaj zasobami, buduj armie i stwórz własną drogę w świecie Settlers

Gra strategiczna czasu rzeczywistego: the Settlers znana jest graczom na całym świecie od dawna. Gra została stworzona przez Volkera Werticha w 1993 roku, ale to raczej druga część przyniosła grze największą popularność. Był to wówczas rok 1996. Od początku powstawania gry towarzyszy jej znane logo marki Blue Byte, to dzięki niej możemy zagrać w intrygujące misje i podziwiać naszą stworzoną “od podstaw” cywilizację z “palętającymi się” małymi ludzikami zwanymi the Settlers / osadnikami…

  • Ciesz się wznoszeniem pięknych budowli i obserwowaniem fantastycznych procesów produkcji w klasycznej rozgrywce the Settlers: zbuduj królestwo i zdobywaj nowe terytoria
  • Wybierz własną drogę z trzech różnych sposobów na zwycięstwo: militarnej siły, rozwoju naukowego oraz budowaniu silnych relacji handlowych
  • Graj w The Settlers online z pięcioma przyjaciółmi
  • Ciesz się możliwościami nowego silnika graficznego: przekonaj się jak piękne jest Twoje królestwo, a poziom detali jest tak duży jak nigdy dotąd
  • 12 map w kampanii dla pojedynczego gracza
  • łącznie 17 map

Wprowadzenie – mini-recenzja

Przyznam się, że gra: the Settlers jest jedną z tych gier do których człowiek podchodzi z wielkim sentymentem… Kiedy ukazało się demo wersji siedem pomyślałem wpierw oczywiście po przejrzeniu screenów z gry, “że nowa część to niepotomna chwila dla miłośników gier the Settlers, ale szybko to sprawdźmy.” Niebacznie pobrałem demo i zainstalowałem, gra mnie bardzo urzekła… A jak się prezentuje finalny produkt? Powiem już na wstępie: różnie, raz lepiej raz gorzej… Czy zatem gra zaoferuje nowe lepsze doznania względem poprzednich, udanych części?…

R E K L A M A

Szczerze powiedziawszy będzie trudno już na wstępie jednoznacznie określić nową przygodę z grą the Settlers 7…, ale zacznijmy od początku:

Pierwsze wrażenia:

Setlers 7: Droga do Królestwa – wspaniała animacja wstępu na poczet załadowania się menu, podkład muzyczny jak najbardziej pasuje – jednym słowem zachęciło to do załadowania gry… 1,2,3 start – łoooł, gra naprawdę zapowiada się nieźle, widok z góry naprawdę robi wrażenie, a te kolory – naprawdę bujnie rozweselają umysł, oczy… Tak można opisać moje wrażenia po odpaleniu dema… Nowa gra nie nudzi, szybko również nauczymy się ją prowadzić w coraz bardziej zaawansowanym tempie do przodu.

Grafika i pierwsze zauważone zgrzyty:

W kampanii prowadzimy poczynania księżniczką Zoi, a naszym generałem jest osobnik płci męskiej! – to karygodny błąd, czy grafików nie było stać na szkicowanie damskiej sylwetki?. Czemu zboże zostaje sadzone na piachu – takich elementów wystrzegano się np. w the Settlers 2?… hmm… Czy Twórcom nie zależało na utworzeniu gry dla bardziej inteligentnego i spostrzegawczego gracza? Już niedługo się przekonamy czytając szerszą / pełną recenzję gry the Settlers 7: Droga do Królestwa.

Polonizacja:

Filmiki są dostosowane do wersji zapewne angielskiej, to widać kiedy trzeba czekać po wypowiedzianych tekstach przez lektorów w naszym ojczystym języku niekiedy około pół minuty, aż animacja przeleci do końca – to naprawdę za dużo… Błędy tego typu niestety rażą, ale polonizacja zasługuje na większą uwagę…

Podsumowanie produktu końcowego:

Zapowiadało się na coś super, the Settlers 7: Droga do Krółestwa to gra nierówna, nie wszystko się nam spodoba jeśli chodzi o kampanię, ale w dzisiejszych czasach tryb multiplayer i potyczki np. z komputerem są również upragnionymi przez gracza elementami gry i od tej strony the Settlers 7 się wyróżnia i chyba nie zawodzi…?

Recenzja

Jest mi bardzo miło, że jako fan serii gry strategicznej the Settlers to właśnie ja mogę opisać ją dla Was bez ogródek, jakbym sobie sam tego życzył będąc nie redaktorem a tylko graczem i czytelnikiem. Z pewnością Czytelniku nie rozczaruje Cię ta recenzja, a czy zrobi to gra Settlers 7? Tego nie wiemy, ale napiszemy wszystko za i co jest przeciw, aby sięgnąć po ten produkt, przychodzimy Wam z pomocą…

Z czym to się je:

The Settlers 7 – Droga do królestwa to strategia czasu rzeczywistego opowiadająca o tworzeniu królestwa w średniowiecznej i renesansowej Europie. Zostaniesz królem lub królową krainy przechodzącej głeboką zapaść, mimo to z pewnością postarasz się przyciągnąć nowych osadników, wskrzesić królestwo, podnieść jego prestiż i konkurować z innymi pobliskimi Państwami.” – na podstawie opisu dystrybutora.

Żeby odbudować odziedziczoną ruinę, prześcignąć sąsiadów i stać się najlepszym królestwem w regionie, musisz stworzyć wydajną gospodarkę oraz wybrać właściwą strategię ogólną. Ważne strategiczne decyzje to przyjęcie postawy agresywnej lub defensywnej oraz powiększanie królestwa poprzez działania militarne, rozwój technologiczny albo handel.

Zwycięzcą każdej mapy zostaje gracz, który zniszczy wszystkich przeciwników, albo jako pierwszy zdobędzie i utrzyma określoną liczbę punktów zwycięstwa. Kontroluj je i zaplanuj ich zdobycie. Wymagać to będzie szybkiego skoncentrowania się na jednej z trzech dróg ekspansji: wojskowej, handlowej lub technologicznej.

Ekspansja wojskowa wykorzystuje armie do osiągania punktów zwycięstwa z licznych źródeł, także ze zdobywania włości na mapie i pokonywania wojsk nieprzyjaciela…

W ekspansji handlowej wykorzystuje się kupców do wymiany towarów na mapie gry i do budowy sieci handlowej poza mapą. Handel może wypełnić braki w gospodarce lub umożliwi Tobie wyspecjalizowanie się w produkcji tylko kilku towarów i kupowanie pozostałych. Zbudowanie sieci handlowej pozwala prowadzić lepszą wymianę, przynosi nagrody w postaci zasobów, prestiżu i punktów zwycięstwa.

Ekspansja technologiczna wykorzystuje duchownych prowadzących badania w klasztorach. Ich odkrycia mogą dać Tobie wyjątkowe technologie poprawiające wydajność gospodarki i skuteczność armii. Badania mogą także zwiększyć prestiż i punkty zwycięstwa.

Kampnia:

Kampania przeznaczona dla jednego gracza opowiada historię księżniczki Zoe, próbującej przywrócić dawną chwałę zniszczonego królestwa i szkoda, że trwa tak krótko. Raptem już w kilka dni można zakończyć ją całą na ustawionym normalnym poziomie trudności. Szkoda też, że połowa kampanii jest też czymś w rodzaju szkolenia w obsłudze gry: the Settlers 7. Szkoda że Twórcy zdecydowali się na taki krok. Dwanaście map, które znajdują w tym trybie rozgrywki z pewnością mogą mocno zdenerwować. Dlaczego? Odpowiedzi jest kilka. Po pierwsze mapy nie są aż tak duże jak się wydają, owszem nie są one małe, ale mocno nas rozczarowały, gdyż choć same w sobie nie są takie złe to na pewno potrafią zirytować. Wszystko to za sprawą źle przemyślanych czy też można powiedzieć zaprogramowanych decyzji komputera podczas potyczek. Wyobraźmy sobie, że tak jak my jesteśmy fanami tej serii tak i Wy uważacie się za niezłego stratega w zarządzaniu całym królestwem. Z pewnością chcielibyście nacieszyć się tą bajkową krainą w umiarkowanie długim dla Was czasie; długą, spokojną jakże ważną dla każdego stratega niepowtarzalną chwilą przed rozpoczeciem każdej wojny. Jednostki wrogów naprawdę szybko potrafią zepsuć nam zabawę poprzez dręczenie nas na okrągło najazdami, no a przede wszystkim irytujące jest zbyt szybkie zajmowanie przez nich kluczowych terenów. Tak Twórcy zepsuli kampanię doszczętnie, nie pozwolili nam uświadczyć dłuższych chwil w przygotowaniu królestwa do zwycięstwa? W zasadzie własnie tak jakby. Owszem potyczki są potrzebne, ale czy to nie przesada, aby cały czas gonić w celu zwyciężenia na punkty bądź też zgładzenia wroga siłą? My sadzimy, że troszkę element ten zawodzi, wytłumaczmy dlaczego. Każda rozgrywka na danej mapie z dostępnych w kampanii powinna być inteligentna, czyli tak zaprogramowana, aby kluczowe wspomniane neutralne tereny, których jest całkiem sporo były przez dłuższy czas nie tknięte przez wroga. Oczywiście bez przesady. Niestety w Settlers 7 mamy w kampanii non stop gonitwę. Drugim złym elementem w grze jest z pewnością za niska w niektórych przypadkach ilośc złoży naturalnych, nie tylko zwierzyna przestanie z czasem na zawsze istnieć, ale też dochodzi do takich błędów jak np. kamieniarz przestanie wydobywać kamień mimo, że jego górska chatka znajduje się tuż nieopodal pełnego kamieni kamieniołomu. Takich błędów dzięki którym niekiedy przejście gry stanie się utrudnione bądź uniemożliwione występują. Żadna oficjalna łatka tego nie naprawi, a do takich sytuacji dochodziło kilka razy. Szkoda, przepisem na tą najcięższą bolączkę jest po prostu spróbować zagrać jeszcze raz od nowa. My nie doszliśmy do tego co powoduje takie błędy, więc nie powiemy czego musicie się wystrzegać, ale możemy Was zapewnić, że kampania dla pojedynczego gracza jest w pełni do przejścia! Ostatnim minusem jaki wytkniemy grze jest z pewnością nie do końca dobre ułożenie podłoża, rozmieszczenie terenów zielonych. Kurcze, przecież seria gier the Settlers była zawsze znana m.in. właśnie z zielonych łąk, których niestety w potyczkach w kampanii jest za mało dla gracza…

Jak widać kampania raczej rozczarowuje, brakuje też w niej jakiejś magii, przygody, a ciągła gonitwa oraz niewyeliminowane błędy sprawiają, że jest raczej niemiłym elementem gry. Nie wspomnieliśmy też o mieszaniu przez Twórców przerywników filmowych z tymi, które są renderowane przez silnik graficzny gry. Widać olbrzymią różnicę, zwłaszcza twierdze zamków wypadają nieładnie. To wszystko nas zaskoczyło, a nawiasem mówiąc aż odepchnęło. Czy zatem warto zagrać? Z pewnością, jakaś to przygoda jest, ale bardziej przeznaczona dla młodszych graczy…

Potyczka i gra wieleosobowa:

Dwa ostatnie tryby rozgrywki to z pewnością bardziej urozmaicone tryby przeznaczone dla graczy. Dodatkowo pięć map, których nie znajdziemy w trybie kampanii powinny ucieszyć. Choć zdaje się nam, że i tak to trochę za mało. Nie ma sensu chyba opisywać tych trybów, bo każdy wie raczej czym to się je: potyczka to gracz kontra komputer, gra wieloosobowa – potyczka z żywymi przeciwnikami, ale warto natomiast napisać kilka zdań na temat dostosowywania map. Ubisoft tutaj naprawdę nie zawalił, mamy pełną kontrolę nad dostosowaniem mapek w celu potyczek. Wieża Kartografa, bo o tym mowa, to opcja umożliwiająca modyfikowanie map. Możemy dostosować wiele czynników kształtujących wybraną mapkę: ilości zasobów, mieć wpływ na zadania z dostępnych w miejscach zdarzeń, rodzaje i liczbę punktów zwycięstw… We włościach możemy również zmienić fortyfikację, zasoby w kopalniach, neutralność i przynależność graczy…

Łącznie siedemnaście map, jeśli to dla Was będzie za mało, to może warto dokupić dodatki DLC? Zawsze to kilka-kilkanaście mapek więcej w niewygórowanej cenie..

Grafika, dźwięk

Pisałem, że demo gry Settlers 7 nas zachwyciło, szkoda jednak, że finalny, pełny produkt już nie przedstawia się tak fajnie. Dlaczego? Ma to duży związek z grafiką. Niestety choć gra the Settlers 7 to najładniej wydana część ze wszystkich części jednak nas po jakimś czasie troszkę odrzuca… Wszystko za sprawą wspomnianych już dość kiepskich filmików stworzonych na silniku gry oraz przez zastosowanie na mapach dużej ilośći raczej ciemnych terenów jak np. tereny górzyste i wulkaniczne. Nie tak powinna chyba wyglądać bajkowa kraina w Settlersach, na szczęście są jeszcze pogodniejsze mapy, które z pewnością przypadną Wam bardziej do gustu.

Mimo wszystkich wad, grafika podczas rozgrywki prezentuje się dość szałowo – jak na grę wyprodukowaną w 2010 roku, postacie są super wyanimowane, możliwość obejrzenia z bardzo bliska każdego zakątka dostepnego na mapie i usłyszenia z niego np. szum wodospadu lub uderzające fale o brzeg. Pod tym względem gra prezentuje świetny i raczej niespotykany dotąd poziom?!

Podsumowanie

I choć wytknęliśmy tyle wad, jak i przedstawiliśmy trochę również dużych plusów, warto jeszcze raz się zastanowić i ocenić tą grę, z naszej strony jednak na tym kończy się nasza rola, ponieważ z pewnością każda część z gier the Settlers zasługuje i będzie zasługiwać na naszą i Waszą dłuższą uwagę…

Moja osobista ocena: 8+ na 10!

the-settlers-7-droga-do-krolestwa-grafika
the-settlers-7-droga-do-krolestwa-grafika

Screens

kliknij aby powiększyć

Zwiastun

materiał filmowy w rozdzielczości HD

Podsumowanie
Recenzja gry: The Settlers 7 – Droga do Królestwa
PlusyNagroda
  • Podobna do poprzednich części
  • Bajkowa kraina
  • Kolory
  • Brak krwi
  • Wymaga trochę sprytu
  • Gra wieloosobowa
ocena
Minusy
  • Ale mimo to grafika rozczarowuje?
  • Kampania nie porywa… i jest za krótka
  • Brzydkie modele średniowiecznych zamków
  • Bugi, które nie pozwalają na spokojne przejście kampanii
  • Cena w dniu premiery
Ocena

“I choć wytknęliśmy tyle wad, jak i przedstawiliśmy trochę również dużych plusów, warto jeszcze raz się zastanowić i ocenić tą grę, z naszej strony jednak na tym kończy się nasza rola, ponieważ z pewnością każda część z gier the Settlers zasługuje i będzie zasługiwać na naszą i Waszą dłuższą uwagę…”

Polecane produkty

Dodaj komentarz