Artykuł: Przyglądamy się konsoli Xbox ONE

0

Premiera Xbox One już za nami, choć przyszło nam czekać na to aż rok. Mówiło się o pracy Microsoft nad pełną lokalizacją systemu, lecz teraz już wiemy, że tak naprawdę język polski konsola oferuje jedynie w menu. O usługach takich jak Xbox Music czy Xbox Video nawet nie ma na razie co myśleć. Brak Kinect 2.0 nie jest wielkim minusem, gdyż tytułów z niego korzystających jest relatywnie niewiele.

Pudełko z konsolą, oprócz niej samej, zawiera zasilacz, pad, podpinaną do niego słuchawkę do komunikacji głosowej, a także kabel HDMI. Producent dołącza instrukcję obsługi i opcjonalnie darmową grę.

Do gry multiplayer przez Xbox Live, wymagane jest wykupienie abonamentu Gold, tak jak to było w przypadku Xboxa 360. Subskrypcja jest niemniej jedna, więc jeżeli ktoś regularnie ją dotąd opłacał, po prostu może przypisać ją teraz do nowego sprzętu, przy okazji zyskując co miesiąc darmowe gry w ramach programu Games with Gold także na Xboxie One.

R E K L A M A

Xbox One jest nieco większy od PlayStation 4. PS4 jest niemal tak długie, jak Xbox One szeroki. Plusem jest to, że propozycja Microsoftu pracuje znacznie ciszej niż konstrukcja Sony. Niestety zasilacz wciąż jest zewnętrzny i zajmuje sporo miejsca.

Nowy Xbox jest zbudowany z bardzo przeciętnej jakości plastiku, zaś spasowanie elementów idealne nie jest. Zwłaszcza rzuca się to w oczy na froncie, tam gdzie jest podświetlony dotykowy włącznik. Sprzęt się palcuje i jest podatny na zarysowania. Przy jego wciśnięciu ugina się nierzadko cały przód konsoli. Producent nie zaleca tym razem stawiania sprzętu w pionie. Do uruchomienia konsoli wymagane jest połączenie z Internetem. System musi pobrać aktualizację. Następnie należy zdecydować się na szybki lub wolny start, co przekłada się głównie na pobór prądu. Wolniejsza opcja to kilkadziesiąt sekund czekania na uruchomienie, ale nie jest to duża uciążliwość. Z początku więcej irytowania się jest z prób opanowania nowego kafelkowego interfejsu. Systemowi daleko do bycia intuicyjnym, zwłaszcza w porównaniu z uproszczonym menu PlayStation 4.

Niższa rozdzielczość obrazu w Xbox One nie stanowi problemu gdy siedzimy w rozsądnej odległości od telewizora. Na nowej konsoli Microsoftu zagramy w takie hity jak Forzę Motorsport 5, wspieraną przez wypuszczoną niedawno Forzę Horizon 2, Dead Rising 3. Z bijatyk dostajemy niedostępny nigdzie indziej Killer Instinct. Odprężyć się, pozwoli natomiast przebojowa strzelanka Sunset Overdrive.

W kwestii kontrolera (pada), wiemy, iż aż sto milionów dolarów poszło na jego zaprojektowanie. Przyzwyczajenie się do niego wymaga trochę czasu, gdyż jest większy od poprzednika. Spusty chodzą gładko, a stukające przyciski skrajne, których położenie nieco zmieniono, wciska się sprawnie. Gałki są ciut wyższe i nierówne na górze, przez co lepiej się nimi operuje. Analogi działają z mniejszym oporem, co nie każdemu przypadnie do gustu. Krzyżak prezentuje się dobrze, jednak do bijatyk średnio się niestety nadaje. Bardziej sprawdza się jako przełącznik, przykładowo wyboru broni. Niestety irytuje stałe podświetlenie pada w kolorze białym.

Przez Xboxa One da się przepuścić sygnał TV, podpinając pod konsolę dekoder (lub też dostępny osobno, ale nie w Polsce, specjalny tuner). Kabel HDMI z niego idzie do One, a z konsoli drugi do telewizora, dzięki czemu podczas przerwy w grze można oglądać ulubione seriale. Nie funkcjonuje to rzecz jasna w naszym kraju za dobrze. OneGuide, podręczny przewodnik po dostępnych i ulubionych programach, z naziemną cyfrówką nie współpracuje, do tego aby korzystać z tunera, konsola musi być włączona.

Konsola Xbox One może się obecnie pochwalić wsparciem dla standardu DLNA, czyli przesyłania multimediów po sieci, co jest bardzo przydatne, jak również opcją odtwarzania filmów, w tym plików MKV. Nie oferuje jednak łapania zrzutów ekranu z gier, idąc głównie w strumieniowanie rozgrywki na łamach Twitch.tv. Można osobno nagrywać fragmenty z gier o długości od 30 sekund do 5 minut (720p, 30fps), by w całkiem zaawansowanym, jak na potrzeby przeciętnego konsolowca, edytorze Upload Studio, zmontować sobie filmik z atrakcyjnymi przejściami między scenami i potem udostępnić znajomym. Światu też można, wrzucając materiał na dysk OneDrive, skąd zrobi się z nim na PC co się tylko będzie chciało.

Warto wspomnieć jeszcze o technologii SmartGlass, a więc współpracy konsoli z urządzeniami przenośnymi z zainstalowaną odpowiednią aplikacją. To podręczne mapy w np. wyścigach, ale często też i nowe opcje w grach, które tylko tak można odblokować. Pod palcem zyskuje się skróty do najbardziej przydatnych opcji oraz funkcjonalności Xboksa One.

Xbox One oraz Playstation 4 pod wieloma względami są zbliżone do siebie. Pomimo rozdmuchiwanych różnic w grafice w grach pomiędzy obiema platformami, które i tak ustępują pola nowoczesnym zestawom PC, nie są one aż tak drastyczne, jak między PC a nimi samymi.

Przesiadka z Xboksa 360 na nowszy sprzęt Microsoftu to naturalna kolej rzeczy. Zbyt ambitnie Redmond chciało się wybić przed szereg, z promowaniem cyfrowych treści, głosową obsługą oraz pójściem w integrację z TV, co przy wycofaniu się z pewnych tematów plus braku ich wsparcia w każdym rejonie świata, popsuło finalny produkt.

Po więcej zapraszamy do informacji z odnośników z prawej strony…

xbox-one-s-foto

Xbox One S

xbox-one-prezentacja

 
Polecane produkty

Dodaj komentarz